Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Roadrunner1984 z miasteczka Bytom. Mam przejechane 31173.60 kilometrów w tym 1748.20 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

Zaliczone Gminy



baton rowerowy bikestats.pl

"Kolarstwo to jedna z najtrudniejszych dyscyplin sportu,nawet najgorszy kolarz jest wciąż wybitnym sportowcem."(Marco Pantani)

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Roadrunner1984.bikestats.pl

Archiwum bloga

free counters

"Kolarstwo to jedna z najtrudniejszych dyscyplin sportu, nawet najgorszy kolarz jest wciąż wybitnym sportowcem."(Marco Pantani)

Dane wyjazdu:
116.50 km 0.00 km teren
04:23 h 26.58 km/h:
Maks. pr.:54.00 km/h
Temperatura:14.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:466 m
Kalorie: 2068 kcal

Sobotnia ustawka i awaria sterów Ahead

Sobota, 18 kwietnia 2020 · dodano: 18.04.2020 | Komentarze 15

Dziś kolejna ustawka z Filipem.
Z miejsca spotkania wyruszyliśmy bocznymi drogami w kierunku Rybnika bo miałem tam coś do załatwienia.
Pogoda super i tempo też przyzwoite.
Z Rybnika skierowaliśmy się do miejscowości RUDY gdzie mieliśmy odwiedzić tamtejszą stację.
Nim zatrzymaliśmy się pod sklepem by naładować siły to coś dziwnego zaczęło się dziać z rowerem.
Pierw myślałem że koleiny ściągały mnie z ulicy ale to nie to. Potem przy skręcie znów jakoś dziwnie się rower zachowywał.
Jak sie okazało pod sklepem kierownica prawie zablokowana i przy próbie kręcenia trzaski i chrzęściło coś potwornie.
CZyli stery jebły a to pewnie za sprawą wszystkich dziur, przejazdów  tramwajowych kolejowych jakie wyłapałem na trasie.
to zabójstwo  dla kół , ale ty razem jebło w sterach.
I co dalej........ Rozważałem powrót PKP, filip podpowiadał by nie ryzykować.
Ale do odjazdu prawie 2h i 16km do przejechania , potem musiał bym jechać godzinę do KATO i tam łapać pociąg do Tarnowskich i kolejna godzina w dupie.
Z filipem się pożegnałem i  zrobiłem mały test bo kierownice udało się trochę rozruchać na boki.
Pierwszy drogowskaz Wskazywał Gliwice które też rozważałem i jednak Twarda decyzja a H... jadę.
I z felernego miejsca miałem 50km do domu.
Pomijając wiejący na całym odc wiatr dałem radę i bezpiecznie zapier.....jąc dotarłem do domu  JUPI
Koniec przygody :P







Wulkan w Czerwionce

Gliwicki Eiffel



Kategoria 100-200 km


Dane wyjazdu:
67.60 km 1.00 km teren
02:41 h 25.19 km/h:
Maks. pr.:56.00 km/h
Temperatura:11.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:441 m
Kalorie: 1220 kcal

Środowy Spontan, wiatr guma i widoczki

Środa, 15 kwietnia 2020 · dodano: 15.04.2020 | Komentarze 8

Dzień był mulasty szary zimny i wietrzny.
Wypiłem kawę by nie zasnąć, i tu nagle późnym popołudniem dzwoni FILIP, co robię i czy mam chęć na rower.
Po zaproponowaniu mi fajnej traski spotkaliśmy się w wyznaczonym miejscu na wspólne kręcenie nim zajdzie słońce.
Część trasy z wiatrem cześć pod wiatr, widoczki zajebiaszcze , asfalty takie se,czego konsekwencją była złapana guma.
Na szczęście udało się uporać z tym problemem i polecieliśmy dalej.
Na kilkanaście km od swoich domów rozstaliśmy się i każdy pomknął w swoją stronę.
Nie żałuję wyjścia z domu , było super, nogi czuję i teraz czas na regenerację sił na weekend.









Huta Katowice na gównianym zoomie telefonu, nie widziałem jej prawie 10 lat


Kategoria 50-100km


Dane wyjazdu:
105.70 km 1.40 km teren
04:12 h 25.17 km/h:
Maks. pr.:52.00 km/h
Temperatura:11.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:536 m
Kalorie: 1702 kcal

Słoneczny rześki Wielki Piątek

Piątek, 10 kwietnia 2020 · dodano: 10.04.2020 | Komentarze 19

Dziś kolejna ustawka z Filipem, tak pięknej pogody nie można zmarnować.
Spotkanie z rana w TG potem śmigneliśmy  bokiem do Tworoga zaliczając papiernię w Boruszowicach i odcinek :P cross country co wytelepał mi szosę i dupę.
Dalej wycieczka biegła przez mniejsze i większe wioski i miasteczka  z dala od aglomeracji, lecz stan nawieżchni gdzie nie gdzie pozostawiał wiele do zyczenia
Wiaterek też dawał się we znaki i potrafił wymęczyć ale dzielnie z nim walczyliśmy :).
Ogólnie spokój dzięki któremu można było się zrelaksować.
Na dzisiejszy wypad już byłem przygotowany :), Naładowany węglami dzień wcześniej , dwa dni odpoczynku po ostatnim i czułem że jadę:D.
Dzięki Filipo za wspólne kręcenie










Kategoria 100-200 km


Dane wyjazdu:
85.00 km 2.00 km teren
03:44 h 22.77 km/h:
Maks. pr.:49.00 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:628 m
Kalorie: 1461 kcal

Piękny wtorek, sprawy, spotkanie i zamek Chudów

Wtorek, 7 kwietnia 2020 · dodano: 07.04.2020 | Komentarze 12

Dziś był plan pojechania po kolejną już Latarkę z tych co Napier.....ją  i  po mostek do szosy.
W chwili jak już się zbierałem zadzwonił gizmo201 i się ustawiliśmy na wspólne kręcenie.
Także trzy rzeczy za jednym razem :).
Piękna pogoda Ciepło, gdzie nie gdzie powiewało. Kierunek obraliśmy na Południe od Aglomeracji i dotarliśmy pod zamek w Chudowie.
FILIP To Harpagan , tempo było jak dla mnie mocne. Kondycji to nie mam i ta wegetacja na kwarantannie pozamiatała mnie.
Dodatkowo szybko złapał mnie kryzys, wystrzelałem się z energii a po samym śniadaniu to daleko nie mogłem zajechać.
Podładowałem się w jakimś sklepie spożywczym ale moc delikatnie wróciła na 7km od domu.
Rozstaliśmy sie w Chorzowie i dalej każdy pojechał w swoją str.
Jakoś się doturlałem do domu, teraz czas na odpoczynek i treningi by utrzymać koło Filipowi, POZDRO










Kategoria 50-100km


Dane wyjazdu:
19.00 km 4.00 km teren
00:57 h 20.00 km/h:
Maks. pr.:44.00 km/h
Temperatura:11.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:170 m
Kalorie: 635 kcal
Rower:Trek 6000

Przed zachodem w cywilkach :)

Niedziela, 5 kwietnia 2020 · dodano: 05.04.2020 | Komentarze 7

Plan był taki by zabrać syna na rower ale że z kuzynami dawno się nie widział a jest pogoda do zabaw na ogrodzie, to dałem im się wyszaleć i wystrzeliłem samotnie.
Delikatnie bo po wczorajszym czuje nogi a zależy mi na szybkiej regeneracji bo zapowiadają się ciepłe dni a wraz z nimi planuję dłuższy wypad:)









Dane wyjazdu:
43.10 km 1.00 km teren
01:40 h 25.86 km/h:
Maks. pr.:47.00 km/h
Temperatura:11.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:262 m
Kalorie: 757 kcal

Po Kwarantanie rozjazd

Sobota, 4 kwietnia 2020 · dodano: 04.04.2020 | Komentarze 12

A więc, Kwarantanna o dziwo szybko minęła 2tyg jak tydzień.
Tylko raz kręciłem na trenażerze i więcej mi się nie chciało.
Po prostu przeszedłem w stan Hibernacji.
Zero ruchu , tylko wpierdzielałem i spałem oraz budziła mnie Policja o 11:00
I w taki oto sposób przytyłem 3kg niby nie dużo ale wyglądam paskudnie, bęben mi wyjebało.
Kwarantanna minęła w piątek po północy, w sobotę trochę roboty miałem i spałem kilka godzin.
Zmęczony i po odświeżeniu Stalowego Benotto wyskoczyłem się przejechać.
Doczepiłem do niego bagażnik który towarzyszył mi we Francji.
Pierwsza konkretniejsza Hopka i czułem że brakuje mi Czworogłowych , chyba zanikły :P.
Aktualnie w tej szosie mam układ tarcz 42/52 i 11/28 więc większy podjazd potrafi wymęczyć.
Więc nie chciałem sie dziś forsować po długim przestoju bo ostatnio na rowerze byłem 3 tyg temu.
Zaliczyłem nowo budującą sie ścieżkę rowerową w miejscu której do niedawna biegła błotnisto kamienista ścieżka. Ten kto wpadł na pomysł zrobienia tu takiej ścieżki jest MISTRZEM naprawdę.
Ale było fajnie , wpadły fajne widoczki i czas sie rozruszać na poważnie.
BTW na trasie miałem bliski kontakt z dwoma patrolami Policji i nic zero reakcji na mnie :D







Bazylika w Piekarach Śl i EC w Jaworznie

Huta Cynku w Miasteczku Śląskim z Kopca wyzwolenia

Wieżyczka Spoterska w Ożarowicach


Kościół w Sączowie z Ożarowic


PAskudnie wyfrezowany asfalt w Niezdarze





Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Kwarantanna :(

Środa, 25 marca 2020 · dodano: 25.03.2020 | Komentarze 8

W związku z Kur....stwem które dziesiątkuję ludność świata, zostałem zmuszony zjechać z Żabolandii i obecnie odbywam 2 tyg kwarantannę.
Co za tym idzie, cała aktywność rowerowa zostaje zawieszona.
Nie ukrywam wkurwienia bo pogoda na zewnątrz  rozrywa serce.
Jedyna dobra wiadomość to że odkopałem mój analogowy sprzęt do  zwifta huaheuhae
i  z niego będę korzystał , a można sie na nim zmęczyć.
Do zobaczyska w Niedzielę 5go Kwietnia.



Dane wyjazdu:
58.20 km 0.00 km teren
03:03 h 19.08 km/h:
Maks. pr.:62.00 km/h
Temperatura:13.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:958 m
Kalorie: 2232 kcal
Rower:Scott USA

Signal de Saint Andre 934m npm poraz kolejny

Sobota, 14 marca 2020 · dodano: 15.03.2020 | Komentarze 5

Sobota i pogoda jak żyleta skierowała mnie w stronę starej miejscowy sprzed roku czyli góry Signal de Saint Andre
934m npm.
Po niezbyt energetycznym śniadaniu zacząłem się turlać w kierunku południowo zachodnim.Na horyzoncie dostrzegłem kolarza a ja juz tak mam ze jak widzę rowerzystę to ciasne za nim, i tak tez się stało.
Ja i mój około 20kg Cyganski tobół na kolach przegonił biedaka.
Dziś jakoś czułem ze mam siły ale do końca nie wiem po czym. Czy to podwójny wczorajszy sen czy wieczorna opierniczona paczka żelków 400g i czekolada spowodowała zapas pustych kalorii na dzień następny.
Tak czy siak góra z którą sie męczyłem w lato tamtego roku z nie byle jaką kondycją, dziś wjechałem sobie od tak. Jaja takie ze śmiać mi sie chciało.
Na górze jak zwykle turbo pogoda i widoczki.
Sami zresztą zobaczcie na foty.
Dodatkowo poszarpało syg. GPS i ślad nie pełny na szczycie.
Temp. w miejscu gdzie mieszkam 14st a na górze 7 i było czuć ze pizga bo trochę wiało.
Droga powrotna sprint z góry , dobrze ze ubrałem kominiarkę bo bym zamarzł na mordzie przy tym pędzie.
Na 10km od lokum zaczęło mnie odcinać a szkoda.
Jakoś dojechałem a na miejscu uzupełniłem deficyt paliwa.



























Kategoria 50-100km, Rodan Alpy


Dane wyjazdu:
35.90 km 0.00 km teren
01:39 h 21.76 km/h:
Maks. pr.:53.00 km/h
Temperatura:12.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:387 m
Kalorie: 1313 kcal
Rower:Scott USA

O mało co niedzielę spedzil bym w 4 ścianach

Niedziela, 8 marca 2020 · dodano: 09.03.2020 | Komentarze 4

Po sobotnim treningu siłowym i całodniowym deszczu spałem do 10tej. Potem kilka spraw i zrobiła sie 15ta. Pogoda zmieniała sie a mnie już ciężko było się zmotywować do wyjścia na rower.
Jednak sprawdziłem układ chmur na sat24 i byla szansa którą potwierdził widok z balkonu. Z bólem głowy wymyśliłem małą pętlę i sie opłacało bo bylo ładnie słonecznie i temp przez chwile pokazała 14 kresek.
Nawet dziś miałem trochę więcej sil niż zwykle oraz pomimo niezbyt czystego powietrza i delikatnego retuszu zdjęć udało się uchwycić i wyeksponować Alpy i Mt. Blanca z odległości 169km w lini prostej :)









Mt.Blanc z 169km


Mt.Blanc z 169km zoom x50







A na tę górę sie wspinałem kilka lat temu VVVVVV


Kierunek Grenoble


Kategoria Rodan Alpy


Dane wyjazdu:
17.00 km 0.00 km teren
00:55 h 18.55 km/h:
Maks. pr.:56.00 km/h
Temperatura:14.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:200 m
Kalorie: 589 kcal
Rower:Scott USA

Znow pogoda się zepsuła

Niedziela, 1 marca 2020 · dodano: 01.03.2020 | Komentarze 4

Z rana pogoda zyleta, ale musialem kilka rzeczy pozalatwiac ,
i nim wyszedlem pogoda sie ........ła i nie mialem weny by wymyśleć jakąś fajną trasę
wiec pokrecilem sie po okolicy