Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Roadrunner1984 z miasteczka Bytom. Mam przejechane 31173.60 kilometrów w tym 1748.20 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

Zaliczone Gminy



baton rowerowy bikestats.pl

"Kolarstwo to jedna z najtrudniejszych dyscyplin sportu,nawet najgorszy kolarz jest wciąż wybitnym sportowcem."(Marco Pantani)

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Roadrunner1984.bikestats.pl

Archiwum bloga

free counters

"Kolarstwo to jedna z najtrudniejszych dyscyplin sportu, nawet najgorszy kolarz jest wciąż wybitnym sportowcem."(Marco Pantani)

Dane wyjazdu:
39.00 km 1.00 km teren
01:38 h 23.88 km/h:
Maks. pr.:60.00 km/h
Temperatura:21.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:320 m
Kalorie: kcal

Kierunek g. Siewierska - uchwycić zachód słońca :D

Sobota, 24 marca 2012 · dodano: 24.03.2012 | Komentarze 9

Sobota ,.....na rano do pracy powrót 15ta, dzień się kończy a taka śliczna pogoda.
Po pysznym obiadku żony pomyślałem że spalę go wyskakując na rower.
Trek był uszkodzony z tym wentylem ze wcześniejszego wpisu a że weekend i sklepy pozamykane z dętkami musiałem przerzućić się
na Szosówę , ale ..... byłą ona zakurzona i też w nienajlepszym stanie po poprzednim sezonie.
Niepoddawałem się , przyspieszona konserwacja mycie itp. trzeba było zdążyć przed zachodem słońca , czyli jeszcze 2h.
Ja kolażówka bez zbędnych plecaków , w kieszeni aparat klucze okulary na zmianę do jazdy nocą i jazda.
Ruszam 16:30 zachód 18:02 więc mam trochę czasu. Pogoda i klimat jak z przed roku a z tym wiązała się tylko jedna miejscówa, Góra Siewierska :D:D:D:D.
Kolażówka spisywała się odziwo dobrze jak na kilkunasto minutowe przygotowanie jej do jazdy.
Nawet udało mi się znaleźć przyczynę stale drętwiejącej mrowiejącej nogi niedokrwionej włąśnie na szosówie.
Okazało się że stelaż siodła był zwichrowany w osi X i tym samym gdzieś miałem uciś na tętnicę ;/;/;/ .
Także jak będzie kasa to wymiana siodła :D:D:D , po drodzę widać mega postępy przy pracach nad A1 to mnie cieszy może przed otwarciem uda się bujnąć tamtejszy odcinek.
Potem ścigam paralotniaży od Dobieszowic do g.Siewierskiej gdzie mają tam swój punkt startowy.
Na miejscu pstrykałem foty Paralotniarzom bo wcześniej nie mogłem ich tam zastać , no i bajeczny zachód słońca
którego fotki nie oddadzą jak bycie tam poprostu :D:D:D:D:D::D:D:D.
Powrót już w pół mroku ale na niebie toważyszył mi Najjaśniej świecący od kilkunastu dni Wenus potem niżej bledszy Jowisz i Rogal księżyca :P:P:P .
Dzień Udany , ja zadowolony i odżywam , nic nie zastąpi roweru




A1












EC Łagisza


















Wenus , Jowisz i Księżyc


Dane wyjazdu:
34.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Trek 6000

Wybudzenie ze snu zimowego

Czwartek, 22 marca 2012 · dodano: 24.03.2012 | Komentarze 3

Witam wszystkich po długim NIC.
Przestój był spowodowany lenistwem , niezbyt ciekawą pogodą miesiąc temu oraz przyklejonym dupskiem do fotelu samochodu .
Śliczna ciepła pogoda sprawiła że postanowiłem ruszyć na dobre , zabrałem treka i skierowałem się do pracy , po drodze zahaczyłem o myjnię ciśnieniową
by domyć go z błota dolomitowego a to paskudztwo potworne.
w drodze powrotnej nie wiedziałem czy dojadę do domu gdyż w przednim kole miałem uszkodzony rdzeń wentyla presty i niepotrzebnie go dotykałem chcąc
dopompowac koło rdzeń wyleciał a dętka zachowywała się jak stary
materac co nie miał zaworu i szybko trzeba było zatkać korkiem
ruszyłem mózgownicę i doraźnie zatkałem wentyl miedzianym drucikiem 1,5 kwadrat w izolacji i zalałem wszystko klejem ala kropelka zakręcając wszystko kapturkiem plastikowym
Wytrzymało :D:D:D:D ale następnego dnia koło było bez powietrza heheh,

Fotek z wypadu nie mam ale by nie było nudno wrzucam dwie z wcześniejszego wypadu którego nie dodaję ze względu na śmieszny dystans




Kategoria Do Pracy


Dane wyjazdu:
29.00 km 2.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:-13.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Trek 6000

Po okolicy + XXXI Bytomska Masa Krytyczna

Piątek, 27 stycznia 2012 · dodano: 28.01.2012 | Komentarze 5

Znalazłem dziś czas i postanowiłem wyskoczyć na rower :D
Chciałem przetestować bieliznę termoaktywną ale niestety przy takiej temp. ciężko jest powiedzieć czy działa, no i na całym obwodzie koła założyłem opaski zaciskowe w celu przetestowania przyczepności na śniegu lodzie.
Opaski nie zdają egzaminu gdyż podczas jazdy po twardym przesuwają się na bok,więc lepiej jest chyba zrobić patent z wkrętami przez oponę na wylot :P:P:P.
Potem zadzwonił do mnie MARCIN i ustawiliśmy się na konkretna godzinę w celu wyruszenia na Bytomską Masę Krytyczną na której nie byłem hohohoho.
Na miejscu pomimo bega minsusowej temp przyjechało a oko 30 os może więcej , jakoś tak :D:D:D:D. Był nawet JACEK , pierw myślałem że będzie na rowerze albo służbowo a tym razem bawił się w fotografa i dzięki niemu zawdzięczamy fajne FOTY .
Na koniec poczęstowano nas gorąca herbatą, w drodze powrotnej -13 dawało popalić nawet 3 pary skarpet nie dawały rady , może dlatego że nie mam ochraniaczy .
Cud że udało się zrobić jakieś fotki bo aparat już zaczął zamarzać i zaparowywać.Kolejną ciekawą rzeczą było nie odbijanie klocków hamulcowych co delikatnie blokowało oby dwa koła i znacznie utrudniało jazdę , możliwe że zamarzła wilgoć i zgęstniał olej w przewodach :/;/;/;/ masakra no i przerzutki to normalka że nie działają na nasze zawołanie :P:P:P . Fajne doświadczenie przy takich mrozach.Najlepiej mieć chyba niezawodny rower Wigry i tym podobne :D:D:D, mniej części mechanicznych mniej kłopotów :P:P:P:P.
Po przyjeździe do domu większość wykąpała by się i do wyrka z ciepłą herbatą , ja niestety miałem 30 min i do roboty na 3 zmianę hehehe a tak mi się nie chciało :P














MARCIN JAK ZWYKLE UŚMIECHNIĘTY






NIGDY NIE GASNĄCY UŚMIECH MARCINA


Dane wyjazdu:
12.50 km 2.00 km teren
00:45 h 16.67 km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:-3.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 20 m
Kalorie: kcal
Rower:Trek 6000

Śnieżny poniedziałek

Poniedziałek, 16 stycznia 2012 · dodano: 19.01.2012 | Komentarze 0

Drugi dzień konkretnego śniegu , więc trzeba było wyskoczyć gdzieś.
Po wymianie źle złożonego ogniwa łańcucha w serwisie rowerowym, kiedy w tamtym roku przerwał mi się na trasie, ruszyłem naoliwionym Trekiem w śnieżną odchłań.
Trochę po Dolomitach i rundka wokół Radzionkowa , szału niema ale testy wypadły dobrze, trzeba przygotować się na dalsze dystanse :D




Mini Stok już czynny




Trzeba było przetransportować krew do Mózgu :P:P:P





Dane wyjazdu:
16.00 km 0.00 km teren
00:53 h 18.11 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:-2.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Na kopiec po północy :D:D:D

Niedziela, 1 stycznia 2012 · dodano: 09.01.2012 | Komentarze 1

Wyskoczyłem na kopiec by zobaczyć jak wygląda śląsk , fajerwerki w nowym roku z wysokości.Spełniło się moje marzenie i chwycił mrozik i śnieg też był :D:D:D:D:D

Pozdrawiam Wszystkich w Nowym roku




Przygotowany na ziemi i w Powietrzu :D:D:D:D:D:D:D








To mnie ominęło ale za Rok postaram się Być w Gdyni na sylwka :D



Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Podsumowanie Starego Dobrego 2011-go :D

Sobota, 31 grudnia 2011 · dodano: 31.12.2011 | Komentarze 2

Witam Wszystkich
Na początku przepraszam że tak długo mnie nie było:P, jest to niestety efekt lenistwa , nastroju przez ta zwariowaną pogodę oraz przepracowanie w nowej robocie, wszystko łącznie sprowadziło się do zaniechania wypadów i jakich kolwiek wpisów a szkoda bo pierw chciałem dobić do 6000km a potem wiedząc że mi się nie uda chciałem zaliczyć te 5000km, jednak wyszło że dupska nie ruszyłem od miesiąca :P:P:P:P.
Trudno może rok 2012 przyniesie lepsze rezultaty.Plany są konkretne, spotkać się w realu z dwoma kumplami z BS {jeszcze o tym nie wiedzą ;p }, no i w końcu wyskoczyć na CZECHY I SŁOWACJĘ.

CHCIAŁEM WAM WSZYSTKIM ORAZ GOŚCIOM PODZIĘKOWAĆ ZA ODWIEDZINY I WSZYSTKIE SUPER WPISY NA MOIM BLOGU ::D:D:D:D RÓWNIEŻ W ZNACZNYM STOPNIU PRZYCZYNIACIE SIĘ DO TEGO ŻE CHCĘ ODBYĆ WYCIECZKĘ BY MÓC DZIELIĆ SIE Z WAMI ZDJĘCIAMI I WRAŻENIAMI Z PRZEBYTYCH WYCIECZEK.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH ORAZ CHŁOPAKÓW aka gdynia94 ZA WSPÓLNE SPOTKANIE NA REALU

Poniżej chciałem przedstawić index rocznych wypadzików


ZACZYNAM OD LUTEGO BO W STYCZNIU NIGDZIE NIE BYŁEM ;P;P;P


PO ROZTOPACH BŁOTO


MARZEC MIESIĄC NOWYCH CZĘŚCI I ŚLICZNEJ POGODY
















KWIECIEŃ MIESIĄC W RODZINNYCH STRONACH ORAZ MIESIĄC WARIACTWA




















MAJ






CZERWIEC MIESIĄC DALSZYCH WYPADÓW OBFITUJĄCYCH W FAJNE WIDOCZKI






LIPIEC KOLEJNY FAJNY MIESIĄC










SIERPIEŃ MIESIĄC KOLEJNYCH WYPADZIKÓW
















WRZESIEŃ JAKO NAJINTENSYWNIEJSZY MIESIĄC W ROKU JAK I W ŻYCIU

















PAŹDZIERNIK KOLEJNY INTENSYWNY MIESIĄC






LISTOPAD I TU KONIEC SEZONU






No i GRUDZIEŃ NIE ROWEROWO , RESET KONDYCJI NA 2012 :p:p:p:p:p:p



GDYŃSKA FONTANNA








Dane wyjazdu:
21.70 km 0.00 km teren
00:59 h 22.07 km/h:
Maks. pr.:41.00 km/h
Temperatura:2.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:100 m
Kalorie: kcal

Szaro i wilgotno z misją

Środa, 30 listopada 2011 · dodano: 30.11.2011 | Komentarze 0

Potwornie wilgotno , prawie jak w deszcz.
Z pewną misją ruszyłem D.... , w innym wypadku nigdy nie wyszedł bym na rower taką pogodę.





Dane wyjazdu:
36.00 km 0.00 km teren
01:32 h 23.48 km/h:
Maks. pr.:44.00 km/h
Temperatura:8.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:120 m
Kalorie: kcal

Do pracy, miało ostro wiać ale było znośnie

Niedziela, 27 listopada 2011 · dodano: 28.11.2011 | Komentarze 0

Kategoria Do Pracy


Dane wyjazdu:
36.00 km 0.00 km teren
01:30 h 24.00 km/h:
Maks. pr.:45.00 km/h
Temperatura:6.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:120 m
Kalorie: kcal

Do pracy, słonecznie ale pizga :)

Piątek, 25 listopada 2011 · dodano: 28.11.2011 | Komentarze 0

Kategoria Do Pracy


Dane wyjazdu:
15.00 km 4.00 km teren
00:46 h 19.57 km/h:
Maks. pr.:45.00 km/h
Temperatura:4.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:120 m
Kalorie: kcal

Szaro, buro , ponuro

Niedziela, 20 listopada 2011 · dodano: 20.11.2011 | Komentarze 0

Po dłuższej przerwie spowodowanej po części przejedzeniem się jazdą do pracy postanowiłem wyskoczyć na oszałamiający dystans ale zawsze coś :P:P.
Do Kanionu dolomitowego + po małe co nie co do Reala.